piątek, 19 października 2012

"Wariant" Robison Wells


Tytuł oryginału: Variant
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: styczeń 2012
Liczba stron: 304

Uprzedzam, że „Gone” nie czytałam. Dlatego też moje recenzja będzie całkowicie obiektywna i obędę się bez porównań do wyżej wymienionej serii.
Książka opowiada historię siedemnastoletniego Bensona, sieroty, tułającej się po domach dziecka i rodzinach zastępczych. Ma nadzieję, że jego życie się odmieni, gdy trafi do prestiżowej Akademii Maxfield. Jak się okazuje nie jest to zwyczajna szkoła. Po pierwsze nie ma w niej nauczycieli. Odgrodzony od świata drutem kolczastym, monitorowany przez wszechobecne kamery, Benson próbuje przeżyć. Jak każdy uczeń Akademii. Dzielą się oni na stronnictwa – Porządek, Spustoszenie i Wariantów. Każda grupa oferuje coś innego. Co wybrać by przetrwać? Jak wydostać się z tego więzienia?

„Nie zrób czegoś, czego będziesz potem żałować.”

Rewelacyjny pomysł! Bardzo spodobała mi się sama koncepcja szkoły – aresztu. Treść jest niezwykle intrygująca, przez co czyta się książkę z zapartym tchem. Wprost nie mogłam się oderwać. Akcja płynie dość powoli, a bohater głównie skupia się na zbieraniu poszlak w celu rozwikłania zagadki niezwykłej szkoły.

Główny bohater był dobrze przedstawiony w swojej sytuacji. Zaczął walczyć, a nie, jak co poniektórzy w tego typu książkach natychmiast pogodził się z okolicznościami. Jest zdezorientowany, zdziwiony i walczy z ograniczeniami. To naturalne i chwała za to autorowi. Ujęło mnie także to, że ukazał Bensona, jako kogoś rozdartego wewnętrznie. Borykającego się z wieloma znakami zapytania, jak i własnymi uczuciami. W Akademii jest źle, ale czy na zewnątrz jest coś lub ktoś, do czego może wrócić? Czy ta upiorna szkoła nie jest mniejszym złem? Reszta bohaterów kompletnie nie została pogłębiona. Niby mamy jakieś nakreślone sylwetki postaci, ale w sposób bardzo powierzchowny. Całość skupiona jest wokół głównego bohatera. Drugoplanowe postacie są zdefiniowane przez swój stosunek do Bensona. A także jak mi się wydaje, przez to jak zachowują się w sytuacjach interakcji międzyludzkich. Wells idealnie uchwycił to jak zachowują się ludzie zamknięci w oddzielonym miejscu. Dobrze opisał kształtowanie się stronnictw, nawiązywanie porozumień i sojuszy. Wybieranie liderów, przywódców, osób, które utrzymywać będą porządek. A ponadto autor wskazuje jak wielkie człowiek ma zdolności asymilacji do najdziwniejszych i najbardziej ekstremalnych sytuacji.

I przejdę teraz do warstwy językowe, która jest największym minusem powieści. Jak przystało na powieść młodzieżową, książka takowym napisana jest językiem. Może jest adekwatny do treści, ale drażniące było notoryczne powtarzanie głównego bohatera słowa „bez sensu”. Świat jest bez sensu, ludzie są bez sensu, szkoła jest bez sensu, życie jest bez sensu, jedzenie jest bez sensu. Czy nie ma innego słowa? Czy autor nie zna innego słowa?

Zakończenie jest kompletnie nieprzewidywalne i wydaje się trochę irracjonalne. Zdaję sobie sprawę, że Pan Wells zapewne wyjaśni nam swój zamysł w następnym tomie, a teraz pozostawił nas w niewiedzy, ażeby podgrzać atmosferę, jednak ogromnie zirytowało mnie ta nonsensowna końcówka.

Kończąc, ta książka była przyjemną, emocjonującą lekturą. Jest typowym czytadłem młodzieżowym, dlatego też nie ma w niej nic wspaniałego, ani wyjątkowego, może oprócz znakomicie ukazanych relacji międzyludzkich. W związku z tym: 6/10.

24 komentarze:

  1. Może być ciekawa. Będę musiała się nad nią porządnie zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam tą książke w ręku, ale zawachałam się i nie wzięłam. Brzmi jednak całkiem ciekawie, jak będę miała ochotę na jakieś czytadło to rozejrzę się za "Wariantem".

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że mogłabym dać tej książce szansę :) Ale... w ferie lub wakacje, bo teraz prawie nie mam czasu na czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś się skuszę, ale raczej w dużo dalszej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie czytałam serii Gone, więc nie wiem, czy ,,Wariant'' jest lepszy, czy gorszy, ale tematycznie bardzo mnie zaciekawił i ja zamierzam się za nim rozejrzeć w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie brzmi najgorzej. Więc pewnie mogłabym się skusić na jej lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś się skuszę i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. za jakiś czas rozejrzę się za nią w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę przypomina mi "Miasto ślepców"...

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i mogę się zgodzić, chociaż w mojej skali "Wariant" uzyskał punktów troszkę więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie całkiem miło ją wspominam, miała wiele zalet :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie przeczytam tę książkę, jednak jakoś specjalnie poszukiwać jej nie będę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś niespecjalnie ciągnie mnie do tej książki. Ale kiedyś może się na nią skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. To raczej nie dla mnie. Nie lubię irracjonalnych zakończeń.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio bardzo dużo czytam młodzieżówek, gdyż jakoś wyjątkowo trafiają w moje czytelnicze gusta, więc również i powyższą ksiązkę będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda mi czasu na tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, bardzo chcę to przeczytać :) Szkoda, że język trochę ubogi, ale jakoś się obejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Też nie czytałam "Gone" ale słyszałam porównania tej lektury z wcześniej wspomnianą serią. Chętnie przeczytałabym jedną lub drugą ale nie ciągnie mnie do nich jakoś tak w sensie "umrę jeśli nie przeczytam" ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dobra recenzja. Niestety nie skusze się na książkę. Mam obecnie inne priorytety :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również nie czytałam serii Gone i chwyciłam za Wariant, który bardzo mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  21. Poszukam jej u siebie w bibliotece, bo brzmi naprawdę ciekawie. ;) Serii "Gone" także nie czytałam i jakoś nie mam zamiaru.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystko jest bez sensu? Bohater coś nie jest szczęśliwym człowiekiem :D Mnie do młodzieżowych powieści jakoś nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślę, że mimo wszystko mogłabym przeczytać :)


    P.S. Zapraszam Cię do wzięcia udziału w moim kryminalnym konkursie : http://miqaisonfire.wordpress.com/2012/10/24/262-kryminalny-konkurs-z-wydawnictem-proszynski-i-s-ka/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jestem ogromnie wdzięczna w uczestniczeniu w życiu mojego bloga.
Komentarze anonimowe będą kasowane (proszę o przedstawianie się).