Tytuł
oryginału: Spirituelle
Medizin: Heilen mit der Kraft des Geistes
Wydawnictwo: Wydawnictwo Studio Astropsychologii
Data
wydania: 28 czerwca
2012
Liczba
stron: 332
Zacznę nietypowo, bo od okładki. Jest niesamowita. Po
prostu… promienieje! To właśnie ona zachęciła mnie do zapoznania się z tą
książką. Niezwykła światłość bijąca spomiędzy wyciągniętych dłoni autora, jest
hipnotyzująca.
„Wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską
jakby w zwierciadle.”
Zdaję sobie sprawę, że większość nie wierzy w samo
uzdrawianie, pewnie część uważa to za szarlatanerie, inni za nieszkodliwą
zabawę słabych umysłów, a jeszcze kolejni za wytwór mocy szatańskich. Jednak może
ten tekst trafi choć na kilka osób, którzy
są skłonni zastanowić się nad tym zagadnieniem.
Wszystko wskazuje na to, że autor tej książki jest
człowiekiem przy zdrowych zmysłach. Para się dziennikarstwem. Możliwe, że
niektórzy znają go z jego cyklu reportaży „Reportaże z końca świata”.
Na podstawie długoletnich badań pisarz twierdzi, że
przyczyna każdej choroby leży w umyśle, emocjonalności człowieka, w jego
wspomnieniach, przeżyciach i nieuświadomionych traumach. Objawy chorobowe są
skutkiem pewnych stanów psychiczno emocjonalnych. Lekarz medycyny duchowej nie
tylko wykonuje ezoteryczne rytuały, ale także staje się w psychologiem. Bo żeby
zrozumieć koniec trzeba znać przyczynę. Bez analizy psychologicznej pacjenta
choroba wróci prędzej czy później, ponieważ jej przyczyna nie została usunięta.
Książka jest podzielona na cztery części. W pierwszej
zaprezentowane są historie trzech dyplomowanych lekarzy, którzy uzupełniają
swoją praktykę duchowym uzdrawianiem. Odpowiadają na pytania – dlaczego
uwierzyli, czy to naprawdę pomaga, przytaczają rzeczywiste przypadki pomocy
chorym ludziom. W drugiej przedstawia
całe podłoże filozoficzne takiego sposobu leczenia. W trzeciej uczy jak pomóc
przede wszystkim sobie, a późnej innym. Końcowa część publikacji poświęcona
jest psychologii – uwarunkowaniom powstającym w życiu płodowym i wczesnym
dzieciństwie, rzutującym na nasze późniejsze życie.
Otmar Jenner mimo swojej ogromnej wiedzy nie sili się na
wymądrzanie, ani na naukowość. Rozmawia z nami jak z przyjaciółmi. Jest otwarty
na dialog. Dyskutuje, zachęca do przedstawienia swojego odmiennego poglądu. Nic
nie narzuca. Posługuje się swobodnym stylem.
Myślę, że ta książka to idealny podręcznik dla
początkujących w tym temacie. Publikacja jest prosta, klarowna, wyjaśniająca wiele
kwestii i rozwiewająca wątpliwości. Jeśli chcecie dowiedzieć się, dlaczego, gdy boli Was głowa
automatycznie przykładacie do niej dłonie to przeczytajcie tę książkę.
Interesująca publikacja. Ja wprawdzie nie wierzę w duchową moc uzdrawiania, ale widziałam na własne oczy takie przypadki, gdzie moc podświadomości działała korzystnie na zdrowie człowieka, tak więc coś musi być na rzeczy.
OdpowiedzUsuńNie będę pisał, że nie wierzę w takie uzdrawianie, bo ani szczególnie się tym nie interesuje, ani się nie znam - nie wiem, jak to wygląda, jakie są dowody itd, ale mimo wszystko podchodzę dość sceptycznie. Mimo wszystko to jednak nie moja tematyka i, nie ukrywam, nie ciągnie mnie, żeby przekonać się, jak to z tym jest rzeczywiście.
OdpowiedzUsuńKsiążka zdecydowanie nie dla mnie, unikam takich pozycji.
OdpowiedzUsuńbrzmi ciekawie, ale raczej jestem z tych którzy gdy boli ich głowa sięgają po tabletkę a nie zastanawiają się czemu boli :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie nie moje klimaty
OdpowiedzUsuńAkurat tematyka tej książki nie do końca trafia w moje gusta, ale mojej babci na pewno przydałby się taki poradnik, to jej brożka :)
OdpowiedzUsuńNie jestem w żaden sposób uprzedzona do tego typu publikacji. Co do tej konkretnej tematyki, mam mieszane uczucia. Jestem jedną z osób, które właśnie przyczyn chorób, szukają w psychice. Ba, jestem żywym przykładem na to, że tak faktycznie jest, ale do samouzdrawiania podchodzę dość sceptycznie.
OdpowiedzUsuńNie jestem pewna czy to książka dla mnie, ale właśnie boli mnie głowa i przyłożyłam do niej dłonie więc może to jakiś znak :):)
OdpowiedzUsuń