sobota, 18 sierpnia 2012

Garść informacji i wyniki konkursu


Fabryka Słów informuje o zmianie daty premiery!

Długo oczekiwana książka „GIŃ” Hanny Winter ukaże się już 1 października!
 
Po przygodzie z zimną skandynawską grozą, czas na coś zupełnie nowego – zaplanowany z morderczym wyrachowaniem i przerażającą precyzją – mroczny, niemiecki koszmar.
"Giń" to lektura obowiązkowa dla miłośników dobrego, ostrego, zaskakującego i trzymającego w napięciu kryminału.
 
„Giń” Hanny Winter to starcie z zupełnie nieznanym przeciwnikiem - seryjnym mordercą na miarę Kuby Rozpruwacza - analizującym i przewidującym każdą reakcję ofiary.
  W tych okolicznościach przysłowiowa niemiecka dokładność i precyzja jawią się iście diabolicznym narzędziem. Ofiara starając się przewidzieć kolejny ruch mordercy – nigdy nie wie, czy jej ruch nie został skalkulowany i przewidziany już wcześniej.
Polem dla rywalizacji jest dobrze znany polskiemu czytelnikowi Berlin. Wspomnienia z wakacyjnych wypraw skracają dystans do fabuły, dodając realizmu zdarzeniom wykreowanym przez pisarza.
W tej scenerii, Lara główna bohaterka powieści, stara się wyrwać z zastawionej na nią pułapki. Wzorzec działania sprawcy daje się przyporządkować seryjnemu mordercy terroryzującemu miasto – motywy pozostają nieznane.
Czy dla ofiary jest coś bardziej przerażającego niż świadomość udziału w grze, której zasad nie rozpoznaje? Gdy nie wie, kto kontroluje jej ruchy?


***

 
Werdykt w konkursie był jednogłośny. Zwycięzcą zostaje użytkownik anonimowy, który pozostawił odpowiedź brzmiącą tak:

„Życie szczęścia nie daje. Trzeba je sobie samemu wziąć.”

Już wysyłam email do zwycięzcy i czekam na dane adresowe.

Wiem, że to wbrew regulaminowi, ale, jako że niebawem zbliża się wielkimi krokami okrągły rok blogowania. Cieszę się, że mogę być z Wami. Nie podejrzewałam, że wszystko tak się potoczy. Znalazłam w blogosferze swoje ulubione blogi na których ludzie myślą i czytają podobnie jak ja. Wierzę, że kolejny rok będzie jeszcze lepszy!
Ale do rzeczy, z uwagi na to, iż rok pisana recenzji mija niebawem to postanowiłam przyznać niewielki upominek jeszcze jeden osobie. Drugie miejsce zajmuje:
Justyna Jesse L. z odpowiedzią:

Co nie daje szczęścia?
Przytrafiające nam się nieszczęścia.

Gratuluję wszystkim zwycięzcą!


***

Wiem, że powinnam zakończyć pozytywniejszym akcentem, jednak pewien incydent mną wstrząsnął. Chodzi ogólnie rzecz ujmując o to, że została skopiowana moja recenzja.

Więc tak, nie obchodzi mnie czy jesteście nowymi blogerami nieumiejącymi pisać jeszcze recenzji, nie obchodzi mnie czy bierzecie z mojej recenzji trochę, dużo czy niewiele.
Uważacie się za pomysłowych, ponieważ zmienicie słowo autorka na imię i nazwisko tejże? Skoro nie potraficie sklecić samodzielnie paru sensownych zdań to pytanie brzmi – po co zakładać blog? Jaki trzeba mieć tupet, żeby jeszcze startować z MOJĄ pracą w konkursie na najlepszą recenzję na portalu Na Kanapie?

Poznam własny tekst. Zawsze i wszędzie. To, że zamienicie dwa słowa to nic nie zmienia. Nie życzę sobie kopiowania moich tekstów. Nie przemawia do mnie cytat „Naśladownictwo to najwyższa forma komplementu”. Nie pochlebia mi to.
Przepraszam, że tak kończę niemiło, jednak to pierwszy plagiat i jestem wstrząśnięta niezmieszana. Chociaż może wcale nie jest tak źle. Po mojej interwencji recenzja została usunięta zewsząd – tylko czy naprawdę trzeba być stale czujnym, czy naprawdę są konieczne są takie interwencje. Ja się wściekam, dziewczynie jest głupio – na co to komu?


14 komentarzy:

  1. "Giń" zapowiada się bardzo ciekawie! Co do plagiatu to na prawdę mnie to dziwi. Po co to robić? Nie rozumiem. Raz napisze się lepiej raz gorzej, to tez kwestia wprawy. Lepiej chyba być nagrodzonym za coś swojego autorstwa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję zwycięzcom!
    A co do tego niezbyt miłego incydentu... Nie rozumiem takiego zachowania. Owszem, można brać z kogoś przykład, ale nie przepisując czyjej recenzji i podpisując się pod nią jak pod własną. A startować z nią w konkursie... To dopiero szczyt bezczelności.
    Pozostaje mi tylko współczuć Ci i mieć nadzieję, że więcej taka sytuacja nie będzie miała miejsca. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z ogromną niecierpliwością czekam na książkę ,,Giń''. Bardzo mnie ona zaintrygowała.

    Co do przytoczonego przez ciebie incydentu, to naprawdę jestem w szoku. Dziwię się takim ludziom, którzy potrafią od kogoś ,,ukraść'' słowo w słowo część lub całą recenzje i jeszcze na dodatek mieć tupet, by startować z nią do konkursu.
    Jeśli chcesz, to podaj nam nick do tej osoby, bo może ona już niejednokrotnie tak robiła przywłaszczając sobie inne cudze recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  4. po "Giń" z chęcią sięgnę :)

    a co do plagiatu :/ brak słów
    nie rozumiem, jak tak można :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi przykro z powodu kradzieży, bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Zastanawiam się kiedy w końcu ktoś zgłosi się z tym na policję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że zareagowałaś, tak nie powinno być, niech każdy pisze tak jak potrafi.)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję! To co napisałaś o kradzieży, naprawdę mną wstrząsnęło, co za tupet!

    OdpowiedzUsuń
  8. Okrutnie niemiły incydent. Mam cichą nadzieję, że już więcej się on nie powtórzy - ani Tobie, ani nikomu innemu... Niestety, Internet powoduje, że większość czuje się bezkarna i bierze z niego całymi garściami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie współczuje. Człowiek jednak mimo wszystko daje coś od siebie pisząc takie recenzje, a ktoś inny myśląc że taki sprytny wygra konkurs. No sprytu pozazdrościć po prostu.
    Ps. Bardzo mi miło za to drugie miejsce (:

    OdpowiedzUsuń
  10. Ludzie to mają tupet... :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Straszna sprawa z tym plagiatem. Pamiętam, że ostatnio też była jakaś afera z tym, że dziewczyna całe akapity kopiowała z cudzych recenzji i sobie przypisywała ich napisanie... Niektórzy ludzie są dziwni.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie da się tego uniknąć, trzeba być stale czujnym niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po książkę "Giń" z chęcią sięgnę, zaciekawił mnie opis :)

    Gratuluję zwycięzcom konkursu!

    Z powodu tej kradzieży recenzji, współczuję Ci. Niektórzy ludzie, chyba po prostu nie potrafią traktować innych z szacunkiem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ludzie czasami myślą, że są bardzo sprytni zmieniając kilka przypadkowych słów, czy przestawiając szyk.
    Można się czasami inspirować, wpaść na jakąś myśl... Tylko nie kopiować, przepisywać, zgapiać. Jak coś robić to tylko z głową. Szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jestem ogromnie wdzięczna w uczestniczeniu w życiu mojego bloga.
Komentarze anonimowe będą kasowane (proszę o przedstawianie się).