poniedziałek, 6 sierpnia 2012

"Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" Joanne Kathleen Rowling + "Rozwód Początkiem Życia" Ford Debbie


Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Autor: Joanne Kathleen Rowling,
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Tytuł oryginału: Fantastic beasts and where to find them
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: czerwiec 2002
Liczba stron: 72

Popełniłam spory błąd, ponieważ przeczytałam tę książeczkę, po tym jak minął mój zachwyt nad serią o Harrym Potterze. Może wówczas lepiej oceniłabym to króciutkie dzieło. Może bardziej by mnie ono zaciekawiło.
Książka to dodatek do serii o młodym czarodzieju, którego wszyscy znają – Harry Potter. Przedstawione są w nim fantastyczne zwierzęta żyjące w świecie z wyżej wymienionym cyklu.
Ocena jest, jaka jest, z uwagi na to, że były momenty, gdy się nudziłam. Opisy fantastycznych zwierząt są suche, prawie naukowe. Okazjonalnie urozmaicone przypiskami na marginesach, utrzymujące ją w klimacie HP. Co jakiś czas autorka raczy nas humorem typowym dla jej powieści. To główna zaleta tej publikacji.
Przyjemna, leciutka książka, którą czyta się w tempie ekspresowym.
Polecam fanom Harrego Pottera, pragnącym zgłębić wszystkie zakamarki jego świata przedstawionego w powieściach Rowling. Jest to idealne wręcz uzupełnienie. Resztę czytelników ta książeczka może znudzić. A tak naprawdę nie mają żadnego powodu by po tę książkę sięgać.
7/10

Dodam jeszcze, że dochód ze sprzedaży tego dzieła został przeznaczony na pomoc krajom trzeciego świata.


 
Tytuł: Rozwód Początkiem Życia
Autor: Ford Debbie
Wydawca: Studio Astropsychologii
Data premiery: 2011-06-15
Ilość stron: 292

Wiele osób mogłoby uznać rozpad związku za swoistą porażkę. Budowaliśmy swoje życie w oparciu o tę drugą osobę, a gdy jej zabrakło, to tak jakby zabrakło ściany nośnej wznoszonego przez nas budynku. Zawalił się w posadach, a my pozostaliśmy pośród zgliszcz. A gdy stoimy na ruinach naszego życia trzeba podjąć decyzję: albo będziemy bezczynnie stać i płakać lub uznać tę katastrofę za bodziec do zmian.
Tę autorkę już poznałam przy okazji książki „Efekt cienia”, której była współautorką. Cenią ją z uwagi na to, iż jej duchowa wiedza wynika z mądrości życiowej i doświadczeń, a nie jest wyuczona na seminariach New age. Mimo szacunku do niej samej i jej wiedzy, w mojej ocenie nie sprostała zadaniu.

W czasie głębokiej zimy nauczyłem się, że istnieje we mnie niezwyciężone lato.” Albert Camus

Książka jest typowym poradnikiem. Autorka opierając się o własne doświadczenia mówi nam jak poradzić sobie z rozstaniem, a ponadto przekuć je na rozwijające duchowo doświadczenie. Autorka opracowuje siedem praw, które rozwiną nas na duchowym poziomie, a także pomogą uporać się z negatywnymi emocjami. Dla osób przechodzących przez tego rodzaju doświadczenie stwierdzenie, że z ich cierpienia może wyniknąć coś dobrego brzmi absurdalnie. Myślę jednak, że Pani Ford daje mnóstwo wspaniałych wskazówek i porad. Każdy dział zakończony jest ćwiczeniami pomagającymi przyswoić sobie dane zagadnienia. Autorka uważa, że nie ma czegoś takiego jak ślepy los. To nie przypadek, że wzięliśmy ślub właśnie z tym człowiekiem. Ten człowiek jest z nami związany karmicznie i przybył by dać nam jakąś lekcję.

„Zwracamy się o pomoc do Boga, kiedy nasze fundamenty się trzęsą, tylko po to, aby nauczyć się, że to bóg nimi trzęsie.” Charles C. West

W książkę wplotła wiele historii ze swojego życia, dzięki czemu czujemy się jak jej znajomi. Tworzy to przyjemną atmosferę w książce. Jak na spotkaniu u psychoanalityka. Jedne z przyjemniejszych części to prawdziwe historie ludzi, którzy stosowali się do zaleceń autorki, dzięki czemu niektórzy uporali się z bólem po rozstaniu, a inni uratowali swoje małżeństwo. Dzięki temu wiemy, że ci ludzie nie teoretyzują bez znajomości tematu, tylko poznali go dogłębnie od środka i wiedzą, co mówią.

„Jedyne diabły na świecie to te, które biegają w naszych sercach. To tam powinna rozgrywać się bitwa.” Mahatma Gandhi

Ogólnie temat absolutnie do mnie nie trafił. Wierzę, że wiele osób po lub w czasie rozwodu może znaleźć w tej książce ukojenie, jednak dla przeciętnego czytelnika lektura tej ksiązki jest zupełnie bezsensowna.

„Każdy człowiek jest lustrem, w którym Bóg pragnie ujrzeć siebie.” Dr. Robert Svoboda

Może, dlatego, że temat mnie nie zainteresował, a może, dlatego, że bez przewodnictwa Deepaka Choopry (autorytetu w tematyce efektu cienia) nie radzi sobie tak dobrze z zagadnieniem cienia. Jakby bez jej mistrza czegoś zabrakło jej samej.

„Ten, kto cię złości, zdobywa cię.” Elizabeth Kenny

Tak jak powiedziałam, polecam osobom, którzy są w trackie rozstania lub dochodzą ze sobą do ładu po ciosie, jakim jest rozwód, a ponadto interesują się rozwojem duchowym. Dla nich ta książka jest po prostu stworzona. Potraktują rozwód jako doświadczenie, z którego mogą wyciągnąć korzyści, a nawet powalczyć ze swoim ego. Dla mnie jednak jedynie 6/10

„Życie nie jest takie, jakie być powinno, jest takie, jakie jest. Różnica polega na tym, jak sobie z tym radzisz.” Virginia Satir

Za książkę dziękuje wydawnictwu:

23 komentarze:

  1. Pottera darzę ogromnym sentymentem, a książkę, o której piszesz, miałam kiedyś w ręce i czytałam tylko fragmenty. Druga pozycja mnie nie zaciekawiła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza książka wydaje się być ciekawa i będę miała ją na uwadze, lecz co do drugiej pozycji, to raczej spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszą książkę z chęcią bym przejrzała, drugiej raczej nie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszą książkę uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie sięgnę po obie te książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Fantastyczne zwierzęta..." z pewnością lepsze od książki o Quidditchu. Mi osobiście się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię ,,Harrego", więc ,,Fantastyczne zwierzęta" też bym chętnie przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja "Fantastyczne zwierzęta..." czytałam i uważam, że to bardzo fajna książeczka. Co prawda miałam je w ręce kilka lat temu, gdy jeszcze fascynowałam się serią o HP. Dziś pewnie nie byłabym już tak zachwycona. :)

    Druga książka mogłaby być nawet ciekawa... Ale raczej nie mam zaufania do książek tego wydawnictwa, więc spasuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie, o tych magicznych zwierzętach to już lekka przeginka :P Teraz Rowling będzie zbijała kasę na wszystkim, co tyczy się Pottera - jakby jej jeszcze mało było!! :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem pewna czy to książki dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mimo że jestem wielką fanką Pottera, to książka o magicznych zwierzętach raczej by mnie nie zaciekawiła. Co do drugiej pozycji - zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki- dodatki do Pottera, jakoś nigdy do mnie nie przemawiały.
    O drugiej książce się nie wypowiem, bo temat nie dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc nie lubię takich dodatków do serii - przeważnie mam wrażenie jakby były pisane na siłę. No ale niektórzy fani HP będą zachwyceni :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne cytaty!
    Harry Potter to nie moja bajka, ale druga książka mogłaby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przypomniałaś mi, że jeszcze nie przeczytałam "Fantastycznych zwierząt..."! Jestem złym potteromaniakiem! Baśnie już czytałam, Quidditch też a to zaniedbałam... Czym prędzej muszę to nadrobić :). Wbrew pozorom te dodatki są całkiem przyjemne, bo ładnie wydane (miejscami jakieś pseudokarty biblioteczne nawiązują do książek). :)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Fantastyczne zwierzęta" bardziej mnie ciekawią niż ta druga książka. Ostatnio mała faza na HP mi wróciła wraz z tym, jak na TVNie wyświetlali filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A odpisując co do "Śniadania...": Przyznaję, że jakkolwiek film jest świetny, książka zachowuje inny klimat przez zakończenie. Jest jakby bardziej dojrzała :).

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ochotę na tę drugą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiałam przygody Harry`ego, ale niekoniecznie chciałabym się zgłębiać we wszystkie tajniki jego świata. Co do "Rozwodu" to nie planuję nawet małżeństwa, więc nie wiem, czy mi się przyda. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Fantastyczne zwierzęta bysię przydały :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie słyszałam o tej krótkiej książce Rowling, zaciekawiłaś mnie nią!

    OdpowiedzUsuń
  22. mój szał związany HP też już minął, ale mimo wszystko książeczkę chętnie bym poznała.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana Rowling. I jaka szlachetność z jej strony, że przekazała dochód na kraje trzeciego świata!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jestem ogromnie wdzięczna w uczestniczeniu w życiu mojego bloga.
Komentarze anonimowe będą kasowane (proszę o przedstawianie się).