niedziela, 28 lipca 2013

Maria Skłodowska-Curie i jej córki – Shelley Emling

Liczba stron: 312
 

Maria Skłodowska Curie jest ikoną. Niegdyś ruchu sufrażystek, dziś środowisk feministycznych. To przykład na to, że kobieta może być dwukrotną noblistką w całkowicie rozmijających się dziedzinach oraz pierwszą wykładowczynią na Sorbonie. Pani naukowiec musiała ciężko pracować na swój sukces i na to, by zostać zauważoną. Była zmuszona wykazać się nielada chartem ducha i siłą wewnętrzną, by męskie środowisko naukowe doceniło ją – Polkę na obczyźnie. Determinacji Marii wystarczyło i odniosła spektakularny sukces. Nic więc dziwnego, że wiele osób wybiera ją sobie na wzór do naśladowania. „Maria Skłodowska-Curie i jej córki” przedstawia trochę inną twarz noblistki od tej znanej powszechnie. Emling pokazuje przede wszystkim kobietę - matkę dorastających dziewcząt. Jak sama twierdzi biografowie, do tej pory pomijali ten czas w życiu Skłodowskiej-Curie, ale autorka tej książki postanowiła zapełnić tę lukę. Myślę, że powiodło jej się. Zostałam uraczona pełnym obrazem Marii Skłodowskiej Curie, która była człowiekiem z krwi i kości, próbującą pogodzić życie rodzinne z karierą. Co i rusz słyszę o tym, że aktualnie dzieci wiele tracą przez pracę zawodową swoich matek. Córki noblistki są przykładem, że takie potomstwo nie straciło nic. Matka darzyła je ogromnym uczuciem i choć zdarzały się momenty rozłąki, to ich relacja była bardzo silna. A dziewczynki zyskały i przejęły od rodzicielki bardzo wiele – możliwość rozwoju, zapał do nauki, choć każda realizowała się w innej dziedzinie to u obu można zaobserwować głód  wiedzy…

Faktem jest, że biografka większą część publikacji poświęciła starszej córce państwa Curie. A wynika to z tego, że Maria lepiej rozumiała się z Ireną. Była ona dokładną kopią matki. Miały naprawdę wiele wspólnego ze sobą i córka podążała podobną drogą do rodzicielki. Razem z mężem otrzymała nagrodę Nobla… Relacja Marii Skłodowskiej-Curie z Ewą była dużo trudniejsza. Dziewczyna nie podzielała zainteresowań matki. O wiele bardziej pociągała ją literatura i sztuka.

Styl tekstu jest dość dobry. Czyta się płynnie i z przyjemnością. Zdarzają się momenty nudy, czy też opisywania, zbędnych w mojej opinii szczegółów, ale to tylko chwile. Całość uzupełniona jest zdjęciami całej familii Curie. To opowieść o niezwykłej rodzinie, która zdobyła aż pięć nagród Nobla. Biografka napisała książkę przede wszystkim o wspaniałych kobietach – inteligentnych, oddanych pracy, ideowych, ukazanych przez pryzmat uczuć i relacji międzyludzkich. Nie zawsze było idealnie, jak w każdej rodzinie, ale ich kontakty przepełnione były uczuciem i wzajemną troską. 


26 komentarzy:

  1. Myślałam, że pomyliłam blogi, bo tu tak jasno się zrobiło :-)
    Co do samej książki, to tym razem podziękuje, ponieważ nie czytam biografii, gdyż nie interesuje mnie życie kogoś innego, nawet jeżeli chodzi o bardzo zasłużoną osobę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie koniecznie interesuje mnie biografia akurat tej pani ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam jeśli tylko wpadnie w moje ręce ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Między innymi dlatego cały czas zmieniam ten szablon Cyrysiu :-) Było zdecydowanie zbyt ciemno, trochę przytłaczająco. A ten szablon co widziałaś także zmieniłam, bo przed chwilą wpadłam na dwa blogi z tym samym szablonem :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym przeczytała. )

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, zwykle wszyscy zapominają, że naukowiec, a tym bardziej powszechnie znany ze swoich odkryć, jest też człowiekiem i żyje tak, jak każdy inny człowiek. Bardzo się cieszę, że powstają takie książki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biografii raczej nie czytam, a jeśli już to raczej o osobach, które mnie inspirują, a pani Curie szczerze mówiąc do takich nie należy :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem jedną z tych osób, co nie lubią czytać biografii, choć czasami zrobię jakiś wyjątek. Z drugiej strony fajnie było by poznać mniej znane fakty z życia Marii Skłodowskiej Curie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię czytać biografie :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z przyjemnością do niej zajrzę

    OdpowiedzUsuń
  12. Z przyjemnością do niej zajrzę

    OdpowiedzUsuń
  13. Tym razem spasuję, bo życie Curie mnie nie pasjonuje. Ale wierzę Ci na słowo, że biografia jest godna uwagi :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja czuję się książką dzięki Twojej recenzji zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa tematyka, z chęcią bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam o niej. Biografii nie lubię, ale ta mnie ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  17. Biografie to niestety nie moja tematyka... To ciekawe, że jedna z córek była humanistką ni ścisłym umysłem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mimo tych nudnych momentów, chętnie bym przeczytała te książkę, bo jakby nie było - postać jest ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam w planach już od jakiegoś czasu :) akurat do madame Curie mam jakąś słabość :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Biografie mnie zazwyczaj nie interesują, ale akurat tę książkę mogłabym poznać. Ciekawi mnie jak wyglądała relacja Marii z córkami, zwłaszcza z Ewą, która nie podzielała pasji matki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam na półce i przyznam, że trochę boję się tej lektury, biografie to nie moja bajka ale życie Marii Curie-Skłodowskiej interesowało mnie od dawna, więc wcześniej czy później przeczytam napewno :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety, książka nie jest dla mnie. Jak tu u Ciebie ślicznie! Piękny szablon <3 Pozdrawiam, Livresland :)

    OdpowiedzUsuń
  23. cieszę się, że pozytywnie oceniłaś tę pozycję bo książka czeka na mojej półce. obecnie nie mam nastroju na biografie, ale w niedługim czasie na pewno do niej sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Boję się biografii, bo kiedyś w czasie czytania jednej z nich przeżyłam katusze w postaci godzin nudy, ale może czas zmienić swoją opinię ;-) Ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  25. Podziwiam tę kobietę za niezłomność w dążeniu do celu, inteligencję oraz wszystko to, co pozwoliło jej przejść do historii. Z pewnością zapoznam się z jej szczegółową biografią.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jestem ogromnie wdzięczna w uczestniczeniu w życiu mojego bloga.
Komentarze anonimowe będą kasowane (proszę o przedstawianie się).