niedziela, 1 lipca 2018

Żarcik i inne (bardzo różne) opowiadania - Antoni Czechow

Mam wrażenie, że Czechow lepiej realizuje się w dramatach. Dramaty, mimo że jednostajne, to mięsiste są od metafor. Z kolei opowiadania w książce „Żarciki”, choć ładne, to jednak jakieś takie niepogłębione, ledwie naszkicowane zostały, jakby były szkieletem, bez mięśni, tkanek, życia.

I to nie tak, że to opowiadania są złe, źle napisane, czy też nieciekawe. Pochłonęłam ją w czasie jednej podróży pociągiem, tak mnie wciągnęły! Ale było to jak patrzenie na nieistniejący świat, fantastykę niemalże. Bo choć emocje i zachowania, były bardzo realne i przystające do aktualności, to świat przedstawiony był obcy, zupełnie nie rozumiem Rosji początku wieku XX, jest dla mnie tworem niema egzotycznym i przez tę egzotykę nie potrafię dostrzec uniwersalności.

Czy „Żarciki” są zabawne? To zależy od poczucia humoru. Jeśli lubicie mroczny, przewrotny żart, mający na celu ocenianie postaw i zachowań innych, to tak, polubicie się z Czechowem. Wyśmiewa wady, jest bezlitosny dla ludzkich słabości, obnaża fałsz i obłudę, nie zostawiając suchej nitki na pozornie idealnych obywatelach. Jeśli Czechow stosuje żart, to tylko taki który wywołuje gorzkie parsknięcie, a nie radosny wybór wesołości. Porusza problematykę chociażby: małżeństw dla pieniędzy, czy też nepotyzmu oraz korupcji, z którą zmagała się Rosja w ówczesnym czasie. Ten zbiór opowiadań daje wgląd w tamtą epokę i wyjaśnia sytuację, z którymi musieli się zmagać Rosjanie. Tym samym publikacja ta jest także dobrym dokumentem historycznym.

„Żarciki” są przede wszystkim krytyką społeczną. W dalszej kolejności wszystkim innym. Język tekstu jest idealny. Bardzo wyważony, dozujący emocje, jasno stający po stronie konkretnej jednostki. To narrator mówi, co uważa za dobre, a co za godne pogardy. Bardzo podobały mi się opisy – nie występowały za często, ale gdy się pojawiały to były bardzo sugestywne. Przykładem był opis świecznika przedstawiającego nieobyczajną scenę.

Wydanie jest staranne jak każda publikacja wydawnictwa MG.

„Żarciki” to dobra książka, jednak nie zachwyca. Trudno odmówić Czechowowi bystrości spojrzenia, ale jednocześnie brak temu spojrzeniu świeżości. Niewiele odkrył, a jest w nim pewnego rodzaju gorycz. Jeśli lubicie gorzkie spojrzenie na świat, ludzi i życie – to coś dla Was. Jeśli wolicie patrzyć na zły świat z czułością, będziecie zirytowani tym, że Czechow nie dostrzega w ludziach dobra. Tylko zło.

9 komentarzy:

  1. Ja raczej się nie skuszę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowiadania lubię, już jakiś czas temu się do nich przekonałam, ale nie wiem czy te by mi się spodobały. Może kiedyś to sprawdzę i po nie sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pogrążona w głębokim smutku, iż moja opinia, nie pomogła Ci podjąć decyzji...

      Usuń
  3. Czechowa czytaliśmy we fragmentach w oryginale na lekcjach języka rosyjskiego w latach 1997 - 2001 (moje liceum). Ale większych partii po polsku, wstyd się przyznać, nie znam. Może to zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Goryczy to ja mam za dużo, więc w literaturze szukam słodyczy. Raczej się nie skusze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czechow to klasyk. To nie jemu brakuje świeżości, ale jego następcom.

    OdpowiedzUsuń
  6. Klasyka klasyki... ale od czasu do czasu warto sięgnąć po takie lektury...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie na tę chwilę do Czechowa jakoś mocno nie ciągnie, ale przyznaję, że trochę mnie tymi jego opowiadaniami i spojrzeniem na ludzi zaintrygowałaś. Może mimo wszystko kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jestem ogromnie wdzięczna w uczestniczeniu w życiu mojego bloga.
Komentarze anonimowe będą kasowane (proszę o przedstawianie się).